Jazda bez dowodu rejestracyjnego - konsekwencje

Będąc uczestnikami ruchu drogowego podlegamy odpowiednim przepisom, które nakładają na nas między innymi, pewne formalne obowiązki. Jednym z nich jest fakt, że jadąc pojazdem jesteśmy zobowiązani mieć ze sobą zawsze prawo jazdy, ważną polisę OC oraz dowód rejestracyjny. Dowód rejestracyjny zostanie zresztą sprawdzony przy każdej kontroli drogowej, niezależnie od tego czy poruszamy się pojazdem własnym, służbowym, pożyczonym od wujka czy z wypożyczalni. Ważne, aby zawsze był do wglądu, czytelny i prawidłowy.

Dowód rejestracyjny - najważniejszy dokument pojazdu

Istnienie tego dokumentu reguluje ustawa z 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym. Tam też jest katalog pojazdów, które muszą takowy dokument posiadać. Dowód rejestracyjny musi mieć pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, przyczepa, motorower oraz pojazd wolnobieżny, który wchodzi w skład kolejki turystycznej.

Obecnie, od 1 października 2004r. w Polsce obowiązuje zunifikowany wzór dowodu rejestracyjnego. Składa się z trzech skrzydełek, jest błękitno żółty, a jego awers jest laminowany. Dowody rejestracyjne produkuje Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, a już dla konkretnego pojazdu wydaje starostwo powiatowe lub urząd gminy, w której zamieszkuje właściciel pojazdu. Urzędnik rejestrujący pojazd wkleja dodatkowo do dowodu jedną część naklejki legalizacyjnej.

Na dowodzie rejestracyjnym znajdują się dane właściciela lub właścicieli pojazdu, szczegółowe parametry techniczne, a także wpisy o wykonanym badaniu technicznym i terminie kolejnego. W zasadzie jedynie diagnosta ma prawo wpisywać cokolwiek do dokumentu, inne zmiany muszą odbywać się drogą urzędową, w tym samym miejscu, gdzie był wydany.

Konsekwencje jazdy bez dowodu rejestracyjnego

Obowiązek posiadania dowodu rejestracyjnego dotyczy każdego właściciela pojazdu oraz inną osobę, która nim kieruje za zgodą właściciela. Należy mieć go przy sobie poruszając się po drogach publicznych, w strefach ruchu oraz strefach zamieszkania. Brak tego dokumentu traktowany jest przez Policję jako wykroczenie w myśl art. 95 ustawy Kodeks Wykroczeń.

Za to niedopatrzenie grozi mandat w wysokości 50 zł. Jeśli nie mamy także reszty obowiązkowych dokumentów, może się uzbierać nawet 250 zł. Jeśli jest taka możliwość, to czasem patrol Policji zgadza się na dowiezienie dokumentów na miejsce kontroli przez kogoś z rodziny czy znajomych. Funkcjonariusze wiedzą, że przeważnie brak dowodu spowodowany jest tym, że auto użytkuje kilku domowników. Wiele osób, żeby uniknąć tego problemu, wozi po prostu dokument w samochodzie. Nie jest to jednak dobry sposób, bo w razie kradzieży znacznie ułatwiamy robotę złodziejom, a sobie utrudniamy uzyskanie odszkodowania.

Unikajmy nieprawidłowości

Dowód rejestracyjny, oprócz tego, że trzeba mieć go przy sobie, to dodatkowo musi być prawidłowy. Musi być w dobrym stanie, tak aby był całkowicie czytelny. Dane w nim zawarte muszą być zgodne ze stanem rzeczywistym, więc jeśli ulegają zmianie, to trzeba się udać do urzędu i wymienić dokument. Nieprawidłowy dowód rejestracyjny to także problem i zagrożenie mandatami.

Sytuacje, kiedy należy wymienić dowód rejestracyjny:

  • zmiany danych adresowych lub nazwiska, np. po ślubie
  • zmiany konstrukcyjne mające wpływ na parametry wykazane w dowodzie
  • zniszczenie dokumentu, nawet częściowe
  • brak wolnych miejsc na kolejny wpis o badaniu technicznym. W tym przypadku musimy jechać najpierw na stację diagnostyczną. Dostaniemy zaświadczenie o wykonanym badaniu, które wraz posiadanym dowodem rejestracyjnym i kartą pojazdu (jeśli była) musimy przedłożyć w wydziale komunikacji.

Kierowcy często sądzą, że wymiana dowodu jest konieczna po zamontowaniu instalacji gazowej LPG lub haka, ale to nieprawda. Owszem, trzeba się pofatygować do urzędu, ale tylko celem otrzymania stosownej adnotacji.

Koszt wymiany dowodu rejestracyjnego nie jest duży. To 54 zł oraz opłata ewidencyjna 0,50 zł. Do tego naklejki legalizacyjne 12,50 zł. Jeśli nie załatwiamy tego osobiście, to trzeb zapłacić 17 zł za pełnomocnictwo dla osoby, która nas wyręcza.

Taki sam koszt dotyczy wtórnika, po który zgłosimy się po stracie starego dowodu, np. wyniku zagubienia czy kradzieży torebki.

Przeważnie tego nie robimy, ale przy odbiorze dowodu rejestracyjnego warto sprawdzić wszystkie dane, nie tylko adresowe. Często okazuje się, głównie przy montażu haka, że dane dotyczące masy są nieprawidłowe. Musimy się wtedy zwrócić do naczelnika wydziału komunikacji w naszym urzędzie, który nakaże ustalenie rzeczywistych danych, a to kolejne 51 zł i kolejna rzecz do załatwienia. Lepiej wychwycić to od razu.

Zatrzymanie dowodu rejestracyjnego przez Policję

Może zdarzyć się, że zostaniemy pozbawieni dowodu rejestracyjnego przez policjanta w czasie rutynowej kontroli drogowej lub interwencji po kolizji. Kiedy możemy spotkać się z taką sankcją?

  • Kolizja lub wypadek. To może być zarówno sytuacja, kiedy po kolizji rozbite jest pół auta, ale może też być rozbity jedynie kierunkowskaz. Jeśli policjant uzna, że samochód nie może się dalej samodzielnie poruszać, zabiera dowód rejestracyjny, a kierowca musi sobie zamówić lawetę.
  • Zły stan techniczny. Jeśli funkcjonariusz podczas rutynowej kontroli stwierdzi wyraźne wycieki z pojazdu, opony tak zniszczone, że grożą wystrzałem, pękniętą przednią szybę, urwane lusterko bądź inne usterki, które mogą zagrażać porządkowi ruchu, samemu kierowcy czy środowisku, zdecyduje o zabraniu dowodu rejestracyjnego.
  • Brak aktualnego badania technicznego
  • Brak polisy OC
  • Wyraźne różnice pomiędzy danymi technicznymi widniejącymi w dowodzie a stanem faktycznym.
  • Nieczytelność samego dowodu rejestracyjnego.

Niezależnie od powodu, policjant wystawia pokwitowanie zatrzymania dowodu, w którym określa przyczynę. Zwykle jest ważne przez 7 dni i jest to czas na dokonanie naprawy lub wymiany wadliwych elementów i dojechanie do stacji kontroli pojazdów. Policja ma też 7 dni na odesłanie dokumentu do właściwego starostwa czy urzędu gminy, bo właśnie tam będziemy go odbierali, a nie na komisariacie.

Oczywiście, w przypadku rozbicia samochodu czas naprawy się wydłuża, natomiast w przypadku nieczytelnego dowodu zwracamy się jak najszybciej o wtórnik. W każdym wariancie musimy mieć ze sobą policyjne pokwitowanie o zatrzymaniu dokumentu, a w przypadku naprawy czy wymiany elementów pojazdu, także zaświadczenie od diagnosty. Konieczna jest także polisa OC. Za wtórnik dowodu rejestracyjnego zapłacimy 54,50 zł, natomiast za zwrot nie ma żadnych opłat.

Tymczasowy dowód rejestracyjny

Kiedy kupimy pojazd, mamy 30 dni na przerejestrowanie go. Niedopełnienie tego terminu nie jest karane przez urząd, natomiast w czasie kontroli policyjnej oraz w przypadku starania się o odszkodowanie z ubezpieczenia, będziemy mieć problemy.

Warto więc tego dopilnować, tym bardziej że koszt nie jest duży. Za nowy dowód rejestracyjny, tablice i naklejki zapłacimy 180, 50 zł. Jeszcze taniej będzie po zakupie pojazdu zarejestrowanego w tej samej gminie. Nie ma wtedy konieczności wymiany tablic, chyba że ktoś bardzo chce. Ta niższa opłata wynosi 81 zł. A dla kierowców chcących mieć rejestrację specjalną koszt wynosi 1000zł.

Tak czy inaczej, na początek zostaje wydane tymczasowe pozwolenie, tzw. "miękki" dowód. Ważny jest przez 30 dni. Do tego czasu urząd wezwie do odebrania dowodu stałego, obecnie można to już sprawdzić on line, a wiele urzędów wysyła także powiadomienia z formie sms. I tu ważna sprawa, nie należy z tym zwlekać, bo za jeżdżenie z pozwoleniem czasowym dłużej niż 30 dni grożą poważne konsekwencje.

Taki stan jest traktowany przez Policję jako poruszanie się pojazdem niedopuszczonym do ruchu. Konsekwencje to mandat wysokości od 350 zł, a jego faktyczna wysokość zwykle zależy od tego, jak dawno pozwolenie czasowe uległo przeterminowaniu. Policjant może też zdecydować o konieczności przymusowego odholowania pojazdu na parking policyjny.

Jeśli taka kontrola odbędzie się w mieście, gdzie mieszkamy lub gdzieś blisko, to pół biedy. Ale jeśli będziemy na drugim końcu Polski, to dochodzą koszty przejazdu pociągiem lub autobusem, najpierw w do domu, a potem, po odebraniu stałego dowodu, z powrotem do miejscowości, gdzie został pojazd. To będzie zdecydowanie dłużej trwało, a więc rosną także koszty parkingu, a przeważnie doba kosztuje 20-25 zł.

Mało tego, jeśli w czasie takiej kontroli funkcjonariusz zatrzyma "miękki" dowód, to trzeba będzie poczekać, aż odeśle go do urzędu, który go wydał. A ma na to 7 dni. Do momentu, kiedy pozwolenie czasowe nie trafi do właściwego wydziału komunikacji, właściciel pojazdu nie ma szans na odebranie dowodu stałego. I tak koszty rosną.

Zdecydowanie rozsądniej jest odebrać stały dowód rejestracyjny na czas, tym bardziej, że obecnie urzędy wydają go średnio w ciągu 10-14 dni kalendarzowych. Nie ma też problemu z przedłużeniem terminu ważności pozwolenia czasowego o 14 dni, np. jeśli musicie wyjechać w niefortunnym terminie. Składa się tylko prośbę z uzasadnieniem, a urzędy raczej pozytywnie rozpatrują takie wnioski.

Dowód rejestracyjny a sprzedaż auta

Sprzedając pojazd oddajesz oczywiście dowód rejestracyjny nowemu nabywcy w oryginale. I najlepiej niezwłocznie udać się do swojego wydziału komunikacji celem wyrejestrowania pojazdu. Podobnie jak w przypadku przerejestrowania na nabywcę, nie dopilnowanie tej formalność nie jest karane przez urząd. Ale lepiej mieć tu jak najszybciej jasną sytuację. Jeśli pojazd zostanie sfotografowany przez radar lub z jego użyciem zostanie popełnione przestępstwo, można mieć spore problemy. Oczywiście udowodnimy kiedy zmienił się właściciel i użytkownik pojazdu, ale gorzej jeśli w tym celu będzie trzeba udać się z Zakopanego do Warszawy czy Gdyni, celem złożenia wyjaśnień na tamtejszej komendzie Policji.

A wyrejestrowanie nic nie kosztuje, trzeba złożyć prosty wniosek i dołączyć kopię umowy kupna-sprzedaży albo faktury.

Jazda samochodem z zagranicznymi dokumentami

Czasami poruszamy się po krajowych drogach pojazdem, który ma zagraniczne dokumenty, w tym dowód rejestracyjny. To zwykle są dwa rodzaje sytuacji.

  • Pierwsza możliwość, chyba najczęstsza, to samochód, który sobie sprowadziliśmy z zagranicy. Mamy wtedy 30 dni na zarejestrowanie go w kraju, a do tego czasu poruszamy się np. z dowodem rejestracyjnym w języku niemieckim. Nie ma w tym nic złego, tym bardziej, że z czasem zdobywamy już tłumaczenie przysięgłe, więc jego kopię można mieć zawsze przy sobie. Ważne, aby zarejestrować pojazd na czas, ponieważ spóźnialscy mogą mieć spore problemy. Policja ma prawo uznać pojazd za niedopuszczony do ruchu i zdecydować o wysokim mandacie oraz przymusowym odholowaniu na policyjny parking. Oczywiście można wtedy załatwić formalności, ale sprawa staje się kosztowna. Ważna jest także kwestia ważności tablic wjazdowych, np. na niemieckich blachach ta data znajduje się na czerwonym pasku. Jeśli kupując auto za granicą poskąpicie grosza i kupicie tablice ważne jedynie tydzień, to po upływie tego terminu można mieć wcześniej opisane problemy.
  • Drugi wariant to poruszanie się samochodem z zagranicznymi dokumentami, należącym do cudzoziemca, który przebywa akurat w Polsce, albo też pojazdem kupionym za granicą przez Polaka, który tam pracuje i mieszka. W obu przypadkach można pożyczyć takie auto i poruszać się nim po drogach. Taki dowód rejestracyjny nie musi być tłumaczony, ważne, żeby właściciel miał wykupioną w Polsce polisę OC lub przed przyjazdem do nas "zieloną kartę". Jeśli chodzi o Policję nie powinno być problemów. Gorzej ma się kwestia celnych. Nasz cudzoziemiec, który zadeklarował pobyt czasowy w naszym kraju, przy założeniu, że wspomniany pojazdem wróci do siebie, został zwolniony z obowiązku opłacenia cła. Dlatego też, w razie kontroli celnej na drodze, powinniśmy mieć na pokładzie po prostu właściciela pojazdu. Celnicy często zatrzymują pojazdy na zagranicznych tablicach i jeśli nie ma właściciela w środku, często uznają to za naruszenie i zabezpieczają samochód do dalszego wyjaśnienia.