wróć na stronę główną


Jak kupić auto z USA? Samochody europejskie i te importowane zza oceanu.

Planując zakup samochodu używanego, niektórzy kierowcy decydują się na samochód zza "wielkiej wody, czyli z USA. Dlaczego? Powody są różne. Często to po prostu chęć nabycia modelu, który jest rzadkością. Są kierowcy, którzy chcą się wyróżniać na drodze. Drugi, częsty powód, to bardzo dobry stosunek ceny do wyposażenia. Amerykański rynek jest zupełnie inny niż europejski, a siła nabywcza pieniędzy należących do obywateli o wiele większa. Dlatego tam samochody są większości kupowane w wersji ekskluzywnej za stosunkowo niską cenę. U nas samochody w takim standardzie kosztują krocie i często okazuje się, że sprowadzenie swojego egzemplarza z tak daleka jest bardziej opłacalne. Zanim jednak podejmiemy taką decyzje, warto wiedzieć jakie są konieczne formalności oraz jakie pułapki czekają na szczęśliwych nabywców.

Kilka metod na zakup samochod z USA

Sposobów na zakup auta za oceanem jest kilka. Można oczywiście pojechać osobiście, jednak wiąże się to z dość wysokimi kosztami oraz koniecznością uzyskania wizy amerykańskiej. Chyba, że tak czy inaczej nabywca bądź ktoś znajomy tam wyjeżdża to można te sprawy połączyć.

Taki sposób nabycia amerykańskiego samochodu często łączy się z inną możliwością, ze sprowadzeniem samochodu w ramach tzw. mienia przesiedleńczego. Trzeba tylko spełnić kilka warunków. Pobyt w USA musi być legalny i trwać minimum rok, samochód musi być używany przez co najmniej pół roku, a po przyjeździe do Polski nie można go sprzedać wcześniej niż po 12 miesiącach od dnia dopuszczenia go do ruchu po naszych drogach. Wtedy zyskujemy sporo, bo nie ma obowiązku zapłacenia cła, podatku VAT ani akcyzy. Tu ważna uwaga, jeśli mienie przesiedleńcze należy np. do cioci, to z chęcią podarowania siostrzeńcowi takiego auta także trzeba poczekać jak w przypadku sprzedaży. Jeśli natomiast macie znajomego, który spełnia już te wymogi to jest szansa na bardzo korzystny zakup, o ile się dogadacie.

Trzeci i chyba najczęściej wybierany sposób, to sprowadzenie samochodu ze Stanów Zjednoczonych z pomocą firmy świadczącej takie usługi czyli przez pośrednika. Takie firmy istnieją już jakiś czas na polskim rynku i sprowadzają auta z USA na bieżąco, nie tylko na zamówienie. Dzięki temu coraz częściej można kupić amerykański okaz stojący już w Polsce.

Koszt sprowadzenia samochodu z USA

Każdy potencjalny nabywca powinien wiedzieć jakie są koszty sprowadzenia auta z USA oraz co się na nie składa, bo niezależnie od formy zakupu, trzeba o nie powiększyć budżet przeznaczony na amerykański samochód.

  • Podatek stanowy. Zależy od różnych okoliczności ale zwykle zamyka się w przedziale od 7 do 9% wartości pojazdu.
  • Transport. Za przewiezienie samochodu i przeprawę morską trzeba zapłacić około 1 tyś. USD.
  • Cło. To po prostu 10% wartości celnej auta. Wartość celna to cena zakupu wraz z kosztami transportu i wysokością ubezpieczenia pojazdu do granic kraju, do którego przypłynie.
  • Akcyza. Stawka jest zróżnicowana w zależności do pojemności silnika. Do 2000 ccm to stawka 3,1%, natomiast powyżej to 18,6%.
  • Podatek VAT. To 23% wartości celnej z doliczoną należną akcyzą i cło oraz ewentualnym kosztem transportu na terenie Polski.

Czy to już wszystkie koszty?

Niestety nie. Trzeba w swoim budżecie zostawić rezerwę na opłatę recyclingową w wysokości 500 zł, tłumaczenie dokumentów (około 150 zł), koszt badania technicznego tj. 98 zł plus za ustalenie danych pojazdu 60 zł. Jeśli samochód jest powypadkowy to dodatkowo 94 zł, a jeśli posiada instalację gazową to 63zł. Koszt zarejestrowania samochodu to obecnie 256 zł.

Tyle o kosztach formalnych, ale zanim do nich dojdzie, konieczne są pewne przeróbki. W Polsce są nieco odmienne od amerykańskich wymogi dotyczące stanu technicznego samochodu, który może zostać dopuszczony do ruchu. Samochody zza oceanu różnią się kilkoma szczegółami. Przeważnie wymagają przeróbek, aby auto zostało zarejestrowane i to także jest dodatkowy koszt, który może skończyć się na pułapie 500 zł, ale może też pójść w kilka tysięcy.

Przeważnie przerobienia wymaga:

  • Oświetlenie. Samochody amerykańskie nie mają świateł przeciwmgielnych, mają czerwone kierunkowskazy oraz symetryczne reflektory z przodu. Każdy z tych wariantów wyklucza dopuszczenie do ruchu w Polsce.
  • Układ wydechowy. Spora część aut z USA ma wydech skierowany w prawą stronę, czego nie dopuszcza się u nas absolutnie.
  • Prędkościomierz. Amerykanie wszystko przeliczają w innych jednostkach niż my. Jeśli więc na zegarach widnieją tylko mile, a nie ma km/h to konieczna jest ich wymiana.

Czym jeszcze różnią się samochody amerykańskie od europejskich?

Decydując się na zakup amerykańskiego auta musimy liczyć się z większą ilością różnic technicznych, niż te wcześniej wymienione. Może prawo w tym przypadku nie wymaga ich przerobienia, ale mają też swoje konsekwencje i warto je znać wcześniej.

Z tymi różnicami spotkacie się najczęściej:

  • Różnice w zawieszeniu i innych częściach konstrukcyjnych. Na rynek amerykański wypuszczane są auta z miękkim zawieszeniem czy innymi rozwiązaniami typowymi dla tamtego rynku. Nie oznacza to, że nie można nimi jeździć w Polsce. Problem w tym, że niektórzy producenci nie mają zunifikowanych części i na rynek europejski są produkowane inne niż te używane wersjach amerykańskich. Wtedy musimy się liczyć z większymi kosztami ściągnięcia jakiegoś elementu przez serwis. Ponadto nie wszystkie serwisy honorują gwarancję wystawioną w Stanach Zjednoczonych, chociaż to niby ten sam koncern. Warto dowiedzieć się wcześniej jak to wygląda w przypadku marki, której model chcemy nabyć. Dla przykładu np. Mercedes i Volkswagen nie robi takich problemów.
  • Jednostki miary. O ile sam prędkościomierz trzeba wymienić, żeby pokazywał prędkość w km/h, o tyle reszta zegarów może zostać. Warto jednak pamiętać już na etapie zakupu, że przebieg podany w milach zrobi dobre wrażenie, bo będzie nadspodziewanie mały. Jedna mila to mniej więcej 1,6 km. Sprzedający celowo nie wymieniają tego wskazania, nawet jeśli pojazd już dawno stoi w Polsce. Trudno też będzie przywyknąć do wskazań na wyświetlaczu klimatyzacji czy termometru zewnętrznego, bo tam wartości będą w stopniach Farenhaita, gdzie 72 stopnie to około 22°C.
  • Radio. Na amerykańskim sprzęcie nie ustawicie wszystkich krajowych stacji radiowych, bo jest strojony wyłącznie na wartości nieparzyste. Po 9,99 MHz pojawi się od razu 100,1 MHz, a 100 będzie nieosiągalne.
  • Automatyczna skrzynia biegów. Ich amerykańskie wersje są uznawane za bardzo trwałe, ale pod jednym warunkiem. Że mają chłodzenie oleju hydraulicznego skrzyni. Jeśli nie, a to się często zdarza, to przegrzewają się w wyniku długiej oraz szybkiej jazdy. Ta bolączka najczęściej dotyczy mniejszych i słabszych modeli.
  • Braki w wyposażeniu. To zabrzmi dziwnie, ponieważ na wstępie wymieniono ekskluzywne wyposażenie amerykańskich aut jako częsty powód kupna. Jednak okazuje się, że ten wysoki standard to głównie skórzana tapicerka i elementy drewnopodobne, a niektóre elementy wyposażenia są zupełnie ignorowane. To np. elektrycznie otwierane szyby, system bezkluczykowy czy choćby roleta do zakrycia bagażnika albo klapka zamykająca bak. Klimatyzacja jest przeważnie manualna i jednostrefowa, a automatyczne skrzynie biegów nie mają możliwości ręcznej zmiany przełożeń.
  • Opony. Amerykanie nie przywiązują takiej uwagi do skuteczności opon jak Europejczycy. Jedyny parametr jaki ich interesuje to trwałość. Natomiast skutecznie odprowadzanie wody, reagowanie na poślizg i hamowanie czy jakość wchodzenia w zakręty to zbędne parametry. Cieszą się producenci, którzy mogą obniżać koszty produkcji. To na pewno kolejny koszt, bo u nas nikt nie ufa takim gumom.
  • Hamulce. Tu trzeba uważać na pierwszych przejechanych kilometrach, ponieważ amerykańskie hamulce są przesadnie "skuteczne". To wynika z paranoicznego podejścia tamtejszych kierowców. Warto je jak najszybciej wymienić.

Sprawdź wszystko zanim kupisz auto zza oceanu

Decydując się na kupno samochodu ze Stanów Zjednoczonych warto wszystko najpierw dokładnie sprawdzić. Na początek, na etapie wyboru marki i modelu, poczytać opinie i inne wypowiedzi na forach. Tam znajdziecie informacje o szczegółach technicznych, wspomnianych wcześniej pułapkach, komforcie jazdy czy awaryjności. Tam też zapoznacie się z wyborem serwisów, które specjalizują się w konkretnej marce czy z dostępnością do części zamiennych. Wystarczy wpisać dobre pytanie w okienku wyszukiwarki internetowej. My podpowiadamy niektóre fora motoryzacyjne osadzone w tej tematyce: dla miłośników Jeepa jest forum jeep.org.pl, dla fanów Mustanga mustangklub.pl, z kolei ptclub.pl i chrysler300.pl specjalizuje się w konkretnych modelach Chryslera.

Kiedy już mamy swój typ, opnie o nim są zadowalające, a konkretny egzemplarz został namierzony, to kolejnym etapem powinno być sprawdzenie jego historii. Takie wiodące strony, gdzie znajdziemy informację na temat prawie każdego zarejestrowanego w USA samochodu, to autocheck.com oraz carfax.com. To tym bardziej przydatna sprawa, ponieważ amerykańskie auta mają każdą szkodę i naprawę wpisywaną do karty pojazdu. Można także skorzystać w tym zakresie z polskiej strony autodna.pl